Aktualnosci

Metody „na wnuczka” wciąż zbierają żniwo. Jak nie dać się oszustom podszywającym się pod rodzinę?

Starsza kobieta w okularach siedzi na kanapie i patrzy na ekran smartfona trzymanego w dłoni. Ma na sobie brązowy sweter, a drugą rękę opiera pod brodą, jakby analizowała lub czytała ważną wiadomość. W tle widać jasne, domowe wnętrze z rozmytą kuchnią i wazonem z zielenią.
Zapłakany głos w słuchawce potrafi wyłączyć czujność. Metoda „na wnuczka” wciąż działa. Fot. fast-stock/ Shutterstock

Telefon dzwoni. W słuchawce zapłakany głos i jedno zdanie: „Babciu, miałem wypadek”. W takich chwilach liczy się każda sekunda i to właśnie ten moment wykorzystują oszuści. Metoda „na wnuczka” wciąż działa, bo bazuje na strachu, miłości i pośpiechu. Jest jednak prosty sposób, który potrafi przerwać ten mechanizm. O oszustwach i możliwościach ochrony przed nimi mówiły w „Pytaniu na śniadanie” aktorka Helena Norowicz oraz inspektor Małgorzata Sokołowska.