Jeszcze niedawno męskie łzy uznawano za oznakę słabości. Dziś coraz głośniej mówi się o tym, że emocje nie mają płci, a proszenie o pomoc może być wyrazem siły, a nie porażki. W rozmowie o presji społecznej, stereotypach i zmianach pokoleniowych wybrzmiał przede wszystkim głos Tomasza Ciachorowskiego, który otwarcie przyznał, że nawet w środowisku artystycznym mężczyźni często tłumią to, co czują.