Rozmowy

Sylwia Grzeszczak długo czekała na ten moment. „Pragnęłam, żeby kiedyś wspólnie zaśpiewać ten utwór”

Sylwia Grzeszczak ma długie, falowane brązowe włosy i jest zwrócona lekko w bok. Ma na sobie bordową kurtkę i delikatną biżuterię, a przy twarzy widoczny jest mikrofon nagłowny. W tle znajdują się zielone rośliny oraz duże, jasne kwiatostany hortensji.
Napisała wiadomość z marzeniem. Odpowiedź doprowadziła ją na wielką scenę w Opolu. Fot. TVP

Takiego połączenia na polskiej scenie jeszcze nie było. Sylwia Grzeszczak wystąpiła w Opolu u boku międzynarodowej gwiazdy i spełniła marzenie, które nosiła w sobie od lat. Sama przyznaje, że wszystko wydarzyło się niemal jak w filmie – od przypadkowej zmiany godziny wizyty aż po telefon z propozycją wspólnego występu. Dziś wokalistka mówi o tym wydarzeniu z ogromnymi emocjami.