Takiego połączenia na polskiej scenie jeszcze nie było. Sylwia Grzeszczak wystąpiła w Opolu u boku międzynarodowej gwiazdy i spełniła marzenie, które nosiła w sobie od lat. Sama przyznaje, że wszystko wydarzyło się niemal jak w filmie – od przypadkowej zmiany godziny wizyty aż po telefon z propozycją wspólnego występu. Dziś wokalistka mówi o tym wydarzeniu z ogromnymi emocjami.
Rozmowy
Sylwia Grzeszczak długo czekała na ten moment. „Pragnęłam, żeby kiedyś wspólnie zaśpiewać ten utwór”