Zanim pojawiły się światła reflektorów, muzyczne sukcesy i rzesze fanów, była ona – babcia Grażyna. To u jej boku Skolim poznawał świat, snuł pierwsze marzenia i przyswajał wartości, które dziś uważa za fundamentalne. Ich relacja opiera się na bliskości, bezwarunkowym wsparciu i gestach, które z czasem okazały się bezcennym kapitałem.