Robert Janowski ma na koncie tysiące godzin spędzonych przed kamerami w studiu „Jaka to melodia?”, ale nie każda scena w jego karierze była równie przyjazna. W „Pytaniu na śniadanie” przypomniał koncert, podczas którego wystąpił z romantycznym repertuarem przed fanami ciężkiego metalu. Reakcja była natychmiastowa – w stronę artysty poleciały pomidory i zgniłe gruszki.
Rozmowy