Rozmowy

Poleciały w niego pomidory i zgniłe gruszki. Robert Janowski zdradził, co wydarzyło się na koncercie

Robert Janowski siedzi na kolorowej kanapie pomiędzy dwiema kobietami, ubrany w jasną kurtkę, kamizelkę i spodnie. Zwraca się w stronę kobiety w czerwonym stroju, trzymając jedną dłoń przy klatce piersiowej. W tle widać bujną zieloną roślinność, a przed kanapą stoją stoliki i trzy szklanki z wodą.
Robert Janowski wspomniał jeden z najbardziej nietypowych koncertów w swojej karierze. Gdy wystąpił przed fanami death metalu, w jego stronę poleciały pomidory i zgniłe gruszki. Fot. TVP

Robert Janowski ma na koncie tysiące godzin spędzonych przed kamerami w studiu „Jaka to melodia?”, ale nie każda scena w jego karierze była równie przyjazna. W „Pytaniu na śniadanie” przypomniał koncert, podczas którego wystąpił z romantycznym repertuarem przed fanami ciężkiego metalu. Reakcja była natychmiastowa – w stronę artysty poleciały pomidory i zgniłe gruszki.