Materiały z 1976 roku to nie tylko suche fakty w podręcznikach, ale przede wszystkim dramatyczne historie konkretnych ludzi. Gdy komunistyczny rząd ogłosił drastyczne podwyżki cen, zdesperowani robotnicy wyszli na ulice Radomia. Choć masowy sprzeciw odniósł skutek i władze ostatecznie wycofały się z ogłoszonej wcześniej decyzji, konsekwencje dla samych uczestników okazały się ogromne. Mirosława Hetman miała zaledwie 20 lat, gdy za udział w strajku zapłaciła aresztowaniem, pobiciem i utratą pracy. Dziś, podczas trwających właśnie obchodów 50. rocznicy tych wydarzeń, prezydent Radosław Witkowski przypomina o poświęceniu bohaterów tamtych dni i podkreśla, jak ważne jest przekazanie tej pamięci młodemu pokoleniu.
Rozmowy
Pamięć silniejsza od czasu. Radom oddaje hołd bohaterom 1976 roku