Ktoś przejął konto Macieja Orłosia na mediach społecznościowych i publikuje tam treści, z którymi dziennikarz nie ma nic wspólnego. Profil ma 45 tysięcy obserwujących, a na dodatek nadal widnieją na nim jego nazwisko i zdjęcie. Gospodarz „Teleexpressu” najbardziej obawia się jednak tego, co ktoś może napisać w jego imieniu. – Za chwilę nie wiadomo, co tam się wydarzy – mówi prezenter.
Rozmowy
Maciej Orłoś stracił kontrolę nad swoim kontem. „Za chwilę nie wiadomo, co tam się wydarzy”