Rozmowy

„Dzięki pieskom trzymam się dobrze”. Krzysztof Skiba o stracie mamy i życiu poza sceną

Karolina i Krzysztof Skiba siedzą na kanapie w studyjnym wnętrzu, w towarzystwie swoich psów, tworząc swobodną i ciepłą atmosferę. Ona w bordowej bluzce i okularach czule przytula dwa niewielkie czworonogi, a on – w czarnej marynarce i czapce z daszkiem – trzyma na kolanach kolejnego pupila, szeroko się uśmiechając. Zdjęcie oddaje ich naturalność i sympatię do zwierząt, podkreślając przyjazny klimat spotkania.
Po śmierci mamy Krzysztof Skiba znajduje wsparcie w codziennej opiece nad zwierzętami, które stały się ważną częścią jego życia poza sceną. Fot. Agencja Forum

Wokalista i lider zespołu Big Cyc kojarzony jest przede wszystkim z energią sceniczną i poczuciem humoru. Prywatnie od lat angażuje się w opiekę nad zwierzętami po przejściach. Razem z żoną Karoliną stworzyli dom dla psów uratowanych z trudnych warunków, które żyją w zgodzie z kotem Simbą. Jak podkreśla muzyk, obecność czworonogów ma dziś dla niego szczególne znaczenie; w czasie, gdy mierzy się ze stratą mamy, stają się dla niego ważnym oparciem.