Wokalista i lider zespołu Big Cyc kojarzony jest przede wszystkim z energią sceniczną i poczuciem humoru. Prywatnie od lat angażuje się w opiekę nad zwierzętami po przejściach. Razem z żoną Karoliną stworzyli dom dla psów uratowanych z trudnych warunków, które żyją w zgodzie z kotem Simbą. Jak podkreśla muzyk, obecność czworonogów ma dziś dla niego szczególne znaczenie; w czasie, gdy mierzy się ze stratą mamy, stają się dla niego ważnym oparciem.
Rozmowy
„Dzięki pieskom trzymam się dobrze”. Krzysztof Skiba o stracie mamy i życiu poza sceną