Krzysztof Jaroszyński rzadko mówi publicznie o sprawach prywatnych, ale w studiu „Pytania na śniadanie” zrobił wyjątek. Jego nowa powieść została zadedykowana żonie, a wspomnienia o niej są równie ważne jak sama historia opisana na kartach książki. Satyryk podkreśla, że aktorka przez lata była dla niego ogromnym wsparciem, także w czasie pracy nad powieścią, którą pisał ponad cztery lata.
Rozmowy
Krzysztof Jaroszyński wspomina Elżbietę Zającównę. Swoją powieść zadedykował żonie