Rozmowy

Po diagnozie zalała się łzami. Dziś Anna z „Sanatorium miłości” mówi: „Jestem zdrowa po 60.”

Anna Ziemba uśmiecha się i spogląda w bok, mając na sobie pomarańczowy top na ramiączkach oraz delikatny złoty naszyjnik i mikrofon nagłowny. Na jej lewym ramieniu widoczny jest kolorowy tatuaż przedstawiający motyla. W tle znajdują się gęste zielone rośliny oraz kwitnące różowe i fioletowe kwiaty.
Anna Ziemba z czwartej edycji „Sanatorium miłości” regularnie trenuje od kilku lat. Jak mówi, ćwiczenia odmieniły nie tylko jej sylwetkę, ale także życie. Fot. TVP

Lekarze nie zostawili jej złudzeń. Diagnoza była dla Anny Ziemby z „Sanatorium miłości” prawdziwym ciosem, ale nie poddała się. Po latach wróciła do lekarza i usłyszała coś, czego zupełnie się nie spodziewała. Dziś po sześćdziesiątce zachwyca formą i inspiruje innych do działania.