O swojej chorobie mówi głośno, nie boi się trudnych pytań, nie stroni od wyrazistych porównań. “Byłam przypięta do łóżka pasami, żeby nie wyszarpać sobie wenflonu. Wszystkich się bałam”. A potem narodziła się na nowo.
O swojej chorobie mówi głośno, nie boi się trudnych pytań, nie stroni od wyrazistych porównań. “Byłam przypięta do łóżka pasami, żeby nie wyszarpać sobie wenflonu. Wszystkich się bałam”. A potem narodziła się na nowo.