Na początku jest miło, świąteczne utwory przypominają o zbliżających się Świętach, wprowadzają nas w klimat… ale im bliżej Świąt, w tym większych dawkach umila nam się czas świątecznymi hitami, np. „Last Christmas” George'a Michaela, czy „White Christmas” Binga Crosby'ego. A na dobitkę nieśmiertelne Jingle Bells”. Początkowe uczucie nostalgii zamienia się w złość. Naukowcy ostrzegają: nadmiar świątecznej „atmosfery”, w szczególności piosenek, a nawet całych albumów wydawanych na tę doroczną okazję, może nas doprowadzić do szaleństwa. Niemal dosłownie.