CZY SŁUCHAĆ RAD PRZYJACIÓŁKI, BABCI I TEŚCIOWEJ?

W trudnych życiowych momentach lub gdy borykamy się z jakimś dylematem często zwracamy się po porady do znajomych z najbliższego otoczenia lub rodziny. Szukamy pomocy w nadziei, że ktoś rozwiąże nasz problem i dobrze doradzi. Niestety zwykle prowadzi to do różnego rodzaju zawodów i wcale nie kończy się happy endem. Wtedy część odpowiedzialności za niepowodzenie zrzucamy na osobę, która służyła nam "złotą radą”. Czemu sami nie potrafimy lub nie chcemy podejmować ciężkich decyzji?