Choć prawo zezwalające na procedurę „wspomaganej śmierci” niezależnie od wieku pacjenta obowiązuje w Belgii od 2014 roku, to przez dwa lata nikt nie zdecydował się na skrócenie życia dziecka. Pierwszy przypadek miał miejsce we wrześniu 2016 roku, kiedy to eutanazji został poddany 17-letni chłopak cierpiący na dystrofię mięśniową Duchenne'a. Teraz „Washington Post” publikuje dane za okres do 31 grudnia 2017 roku, z których wynika, że kontrowersyjna procedura została zastosowana w przypadku jeszcze dwojga innych dzieci. 9-latka z guzem mózgu i 11-latka chorego na mukowiscydoizę. To do tej pory najmłodsze dzieci poddane eutanazji.