IM LEPIEJ WYKSZTAŁCONA, TYM TRUDNIEJ ZNALEŹĆ JEJ MĘŻA?

Teoretycznie wykształcone panny z miasta powinny być najlepszymi partiami na rynku. Mają dobre posady, urządzone mieszkania, na które same zarobiły, albumy pełne zdjęć z egzotycznych wycieczek. Są świadome swojej urody i wartości, zdobywają kolejne szczeble kariery. To przecież ekstrababki, samice alfa, jak określa się w świecie zwierząt te jednostki, które potrafią sobie wywalczyć najlepsze pozycje w stadzie. Tyle tylko że im więcej osiągnęły na zawodowym rynku, tym niżej - paradoksalnie - spadła ich atrakcyjność matrymonialna.