Pytanie na Śniadanie

Mały lisek ze Szczecina uratowany

Wygląda jak miniaturowy miś, warczy jak piesek i najbardziej lubi głaskanie po brzuszku. Gdy go znaleziono, był tak malutki, że został pomylony z kuną. Groziło mu uśpienie. Na szczęście kilkudniowy lisek trafił pod opiekę Fundacji Na Rzecz Zwierząt „Dzika Ostoja” w Wielgowie. Teraz ma prawie trzy tygodnie, widzi, zaczyna szczekać i warczeć pomalutku. Jeszcze tydzień będzie karmiony mlekiem, w 4 tygodniu zostanie wprowadzone mięso, wtedy trafi do woliery. Tam będzie z innym lisem się tak naprawdę wychowywał.

Więcej na ten temat