KARETKA NIE PRZYJECHAŁA DO DZIECKA Z 40 STOPNIAMI GORĄCZKI

Matka wezwała karetkę do córeczki z 40 stopniami gorączki i drgawkami, dyspozytor powiedział, że ma ją sama przywieźć do szpitala. Kobieta nie miała samochodu i żadnej szansy na transport, na szczęście pomogła policja! W jakich sytuacjach można wezwać karetkę, w jakich nie? Kiedy dyspozytor może odmówić przysłania karetki? W Nowej Wsi niedaleko Wolsztyna w Wielkopolsce roztrzęsiona matka małej Mii zadzwoniła na numer alarmowy 112. Dziecko miało blisko 40 stopni gorączki, której nie dało się zbić lekami. Kobieta usłyszała od dyspozytora pogotowia ratunkowego, by... sama przyjechała do szpitala w Wolsztynie. Mam Mii nie dysponowała żadnym środkiem transportu. Ojciec dziecka przebywał na terenie Niemiec, zdenerwowany ok. godziny 3:30 zadzwonił do dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Wolsztynie z prośbą o pomoc. Na szczęście policjanci stanęli na wysokości zadania!