KOBIETY WSTYDZĄ SIĘ PRZYZNAĆ, ŻE SĄ ZMĘCZONE ROLĄ MAMY

Bycie matką to harówka, wyrzeczenia, często też chwile zwątpienia. Nie znaczy to, że nie kocha się swoich dzieci, że żałuje że się je ma. Nic z tych rzeczy, natomiast matkom tak bardzo brakuje chwili oddechu, chwil tylko tylko dla siebie. Nawet jeśli mają jakieś chwile, to w głowie ciągle i tak tylko dzieci i co wokół nich do zrobienia. Choć wycieńczona, typowa „matka Polka” nie da po sobie tego poznać, bo… nie wypada. Okazuje się, że wcale nie musi tak być. Przyznanie się do chwilowego zmęczenia macierzyństwem, prośba o pomoc w obowiązkach, chwila dla siebie, nie musi oznaczać, że jest się złą matką. A możliwość wytchnienia może być dla matki zbawienne pod wieloma względami.