Czerwony Dywan 17.08.2018

Aretha Franklin nie żyje. Zmarła w wieku 76 lat. W poniedziałek 13 sierpnia media obiegła informacja o krytycznym stanie zdrowia Arethy Franklin. Legendarna wokalistka od ośmiu lat zmagała się z rakiem trzustki, choć nigdy oficjalnie nie potwierdziła doniesień o chorobie. W ostatnich dniach jej stan pogorszył się na tyle, że trafiła do szpitala w Detroit. Lekarze zgodzili się jednak wypisać ją do domu, gdzie czuwali przy niej rodzina i przyjaciele. Bliscy 76-letniej autorki ponadczasowego przeboju Respect poprosili fanów o modlitwę i uszanowanie jej prywatności. 16 sierpnia, artystka odeszła. Skłonności do nowotworu były u niej dziedziczne - na raka zmarła także trójka jej rodzeństwa.Franklin w ubiegłym roku ogłosiła przejście na emeryturę i odwołała wszystkie koncerty. Ostatni raz zaśpiewała publicznie w listopadzie, na koncercie zorganizowanym dla Fundacji Eltona Johna w Nowym Jorku. Była wówczas bardzo wychudzona i wyczerpana. Artystka przez znaczną część życia zmagała się z otyłością i uzależnieniem od alkoholu. Gwiazda uważana była za jedną z najwybitniejszych piosenkarek w historii. Magazyn Rolling Stone okrzyknął ją "wokalistką numer jeden wszech czasów", nazywano ją także Królową Soulu.