NA CZYM POLEGA FENOMEN FIATA 126P?

Nawalał rozrusznik, wyciekał olej, odpadał lakier i rdzewiała karoseria. Do kręcenia kierownicą potrzeba było niezłej krzepy, a w kabinie było tak głośno, że podczas jazdy trudno było usłyszeć własne myśli. Ale kto by dziś pamiętał o takich przypadłościach malucha, którego dało się naprawić za pomocą śrubokręta i kombinerek. Był to obiekt westchnień i pożądania. Kultowe auto, luksus PRL-u, mały ciasny, ale własny. 9 lipca zakończyła się akcja "Maluch dla Hanksa" - zobaczcie, jak wygląda wyjątkowy prezent dla aktora