Wstrząsające „Przesłuchanie anioła”, pieśń-metaforę „A my nie chcemy uciekać stąd”, manifest „Modlitwa o wschodzie słońca”, liryczny „Powrót” i osobistą „Tylko kołysankę” usłyszała publiczność wyjątkowego koncertu „Gintrowski – a jednak coś po nas zostanie”, który odbył się w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej w Warszawie. Kompozycje Gintrowskiego w aranżacji Jana Stokłosy na orkiestrę symfoniczną zaśpiewały Kasia Kowalska, Justyna Steczkowska, Ewa Błaszczyk, Joanna Trzepiecińska, Maciej Miecznikowski, bracia Piotr i Wojciech Cugowscy, Krzysztof Napiórkowski oraz Ola Gintrowska, bliska krewna barda, i jego córka Julia. W programie koncertu znalazły się najbardziej charakterystyczne kompozycje Gintrowskiego z różnych okresów jego twórczości. Nie zabrakło wśród nich przejmujących songów z okresu stanu wojennego, utworów do tekstów Zbigniewa Herberta czy Jacka Kaczmarskiego, piosenek filmowych („Tylko kołysanka”), przebojów telewizyjnych („Zmiennicy”) i ponadczasowych hitów („Na zakręcie” Agnieszki Osieckiej). Podczas koncertu wręczone zostały Nagrody im. Przemysława Gintrowskiego. Laureatami pierwszej edycji konkursu zostali: Stanisława Celińska, Jan Polkowski i Antonina Krzysztoń „Rozpoczynając nasze dzieło, powołując fundację, planując koncert – mieliśmy jeden cel. Ocalić od zapomnienia a także Nagroda im. Przemysława Gintrowskiego. Nagroda, przyznawana przez Kapitułę, w skład której wchodzą m.in. członkowie rodziny barda, jego bliscy i przyjaciele, ludzie sztuki i dziennikarze związani z kulturą, ma być wręczana osobom – twórcom i artystom, którzy w swojej drodze twórczej są wierni swoim zasadom i nie idą na kompromis ze światem.