JAK MÓWIĆ DO DZIECKA?

„Mamusi syneczek, zjesz może jabłuszka? Nie? A cio się tam śtało Bubusiowi? Kupka w pampersiaku? Fu zlobiłeś? Fu, Fu!”.Są słodkie, kochane i pocieszne, a w dodatku takie malutkie… Nic dziwnego, że język sam się plącze i zaczyna używać słów, którego nie ma w standardowym, „dorosłym” słowniku. Zdrabnianie i przeinaczanie słów, zmiękczanie głosek i używanie słodkiej, nienaturalnej tonacji – to najczęstsze sposoby mówienia do małych dzieci. Czy to korzystne dla ich rozwoju?