Miłość od podstawówki

W ich uczuciu nie byłoby nic wyjątkowego gdyby nie fakt, że wszystko zaczęło się, gdy Marzena była w siódmej, a on w piątej klasie szkoły podstawowej! Robert, żeby się do niej zbliżyć kombinował: nie był za dobry w nauce, więc poprosił Marzenę, żeby pomagała mu w lekcjach. Dziś są małżeństwem, mają dwójkę dzieci i nigdy nie zapominają jakie mają szczęście, że są razem.